morawiecki
Wikipedia/Kancelaria Premiera
Autor Paulina Musianek - 25 Lipca 2019

Komisja ds. pedofilii za 12 mln złotych. W tym rząd przeznaczy 4,5 mln złotych na pensje

Rząd chce powołać Komisję ds. pedofilii i dać jej niebotyczny budżet 12 milionów złotych. Na same wynagrodzenia pójdzie ok. 4,5 miliona złotych.

Komisja ds. pedofilii to nowy pomysł rządu. Organ ma badać wszystkie przypadki pedofilii, nie ograniczając się tylko do sprawy pedofilii w Kościele. Na jej potrzeby powstanie także nowy urząd. Można tylko domyślać się, jak ciężko będą pracować, skoro na wynagrodzenia rząd przeznaczy 4,5 mln złotych, a na dodatki motywacyjne aż milion. Cały przeznaczony budżet na komisję i urząd to 12 mln złotych. Dla porównania, w 2018 roku Rzecznik Praw Dziecka, w którego biurze są 63 etaty, miał do wykorzystania 11,5 miliona złotych.

Walka z pedofilią za 12 mln złotych. 1,5 mln zł na edukację, 4,5 mln zł na pensje

Siedmioosobowy zespół będzie w wybierany przez znacznej części przez Sejm na siedmioletnią kadencję. Izba niższa wybierze trzech członków komisji, Senat jednego członka, a prezydent, premier i Rzecznik Praw Dziecka kolejnych trzech. Powołany urząd ma mieć 44 pracowników, w tym dyrektora, którego pensja wyniesie 13 tys. zł brutto miesięcznie, jego zastępcę z wynagrodzeniem 11 tys. zł, 32 pracowników merytorycznych - których pracę wyceniono po 9 tys. zł miesięcznie. Do tego trzeba będzie zatrudnić dwóch kierowców - im zaoferuje się pracę również za 9 tys. złotych.

Etaty pochłoną 4,5 miliona złotych, roczny koszt wynajmu biur 1,5 mln zł, urządzenie siedziby również 1,5 mln zł. Wynagrodzenia dla biegłych będą kosztowały milion złotych, tyle samo na delegacje członków komisji oraz pracowników urzędu. Wreszcie 1,5 mln zł na działalność edukacyjno-promocyjną, jak donosi “Rzeczpospolita”.

Morawiecki: tuszowanie i unikanie informowania o pedofilii ma być bardzo mocno karane. Tylko że komisja nie ma sprawczych kompetencji

Nasz rząd dążył do tego, żeby zaostrzyć kary za te zbrodnie. Taka komisja państwowa, która obejmie wszystkich, nie wykluczając Kościoła i wszystkich środowisk artystycznych czy nauczycielskich. Wszędzie, gdzie jest kontakt z dziećmi. (...) Wszelkie tuszowanie i unikanie informowania o takich występkach ma być bardzo mocno karane – powiedział Mateusz Morawiecki cytowany przez naTemat.

Problem tylko w tym, że komisja ds. pedofilii może nie mieć… prawie żadnych sprawczych kompetencji.

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizację przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich – pisała w naTemat Joanna Scheuring-Wielgus.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News