30.10.2020 Warszawa Zamknieta kawiarnia Green Caffe Nero fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
East News, Andrzej Iwańczuk
Autor Kamila Jeziorska - 13 Lutego 2021

Kawiarnie tracą swoje wpływy na rzecz stacji paliwowych. Trend raczej będzie się pogłębiał

Kawa sprzedawana częściej na stacji benzynowej niż w kawiarni? Okazuje się, że w czasach pandemii COVID-19 wszystko jest możliwe, a w udział stacji benzynowych na kawowym rynku zdecydowanie urósł.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czemu kawiarnie tracą na rzecz stacji benzynowych
  • Co wpływa na rzadsze kupowanie kawy w kawiarniach
  • Czy wrócimy do nawyków sprzed pandemii

Kawa w kawiarni? Coraz rzadziej

Pandemia COVID-19 zmieniła w Polakach ich nawyki dotyczące stylu życia. Większość z nas przeszła na płatności bezgotówkowe, zakupy z dowozem do domu, a jedzenie na wynos wcisnął nam rząd. Okazuje się, że te ostatnie wpływa na spożywanie kawy przez Polaków.

Przed marcem 2020 r. kawę chętniej spożywaliśmy w lokalach gastronomicznych, natomiast aktualnie wzrost notują stacje benzynowe (o 11 proc.) oraz sklepy spożywcze (o 6 proc więcej). W przypadku tych drugich wzrost jest niemal dwukrotny.

Na tym tle niezbyt kolorowo wypadają kawiarnie i lodziarnie, których udział w ryku spadł o niemal 7 proc. Zdaniem ekspertów badania pokazują, że obecnie kawa służy nam jako dawka energii, a nie element spotkań towarzyskich.

- Zmiany kanałów zakupu wynikają z kilku rzeczy. Po pierwsze kawiarnie i restauracje mogą oferować wyłącznie napoje i dania na wynos, a konsumpcja kawy przed pandemią częściowo odbywała się przy okazji spotkań towarzyskich. Po drugie - wiele osób pracuje z domu, więc nie korzysta z kawiarni zlokalizowanych choćby przy biurowcach, które opustoszały. Po trzecie - osoby, które nie mają ekspresu w domu, a mają ochotę na dobrą kawę, po prostu korzystają z oferty sklepu zlokalizowanego blisko ich miejsca zamieszkania - mówi cytowany przez portal wiadomoscihandlowe.pl Krzysztof Szczerbacz, kierownik zespołu badawczego z ARC Rynek i Opinia.

Kawa coraz częściej na stacji benzynowej

Wielu z nas zastanawia się czy wrócimy do życia sprzed pandemii, jednakże nie ma to jednoznacznej odpowiedzi. Wiele firm zdecydowało się pozostanie przy pracy zdalnej, dlatego część kawiarni zlokalizowanych w biurowcach straci klientów.

- Druga kwestia to ceny - kawa w sklepie na osiedlu lub na stacji paliw jest dużo tańsza niż np. w kawiarni sieciowej. Tak więc, jeżeli komuś będzie zależało na szybkim zastrzyku energii, pewnie będzie chciał skorzystać z tańszej opcji. W kawiarniach z pewnością zostaną ci, którzy spotykają się w nich z przyjaciółmi czy przy okazji spotkań biznesowych - tłumaczy ekspert.

Pamiętajmy także o licznych promocjach, które szykują dla swoich klientów sklepy oferujące kawę na wynos. Ostatnio jedna z sieci sklepów sprzedawała kawę za 2 zł w czasie, w którym obowiązywały godziny dla seniorów.

Warto nadmienić, że wielu Polaków po prostu zaopatrzyło się w ekspres do kawy i parzą ją we własnym zakresie. Pandemia także przyczyniła się do tego, że większość rzeczy chcemy wykonywać samodzielnie, a świadczy o tym fakt, że nawet w Tłusty Czwartek firmy brały pod uwagę wzmożoną domową produkcję pączków.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News