Oferty pracy dla kasjerów są coraz rzadsze
Media/Biedronka
Autor Wiktoria Pękalak - 18 Lutego 2021

Zatrudnienie w supermarketach mocno spadnie. Nie potrzeba już tylu kasjerów

Pracy dla kasjerów jest coraz mniej. Liczba ofert spadła niemal o połowę w porównaniu do ubiegłego roku, wynika z badania Element dla Grant Thornton.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O ile zmniejszyła się liczba ofert pracy dla kasjerów
  • Gdzie najtrudniej znaleźć pracę
  • Gdzie liczba ofert pracy nie zmniejszyła się drastycznie

Coraz mniejsze zapotrzebowanie na kasjerów

Według danych firmy Element zebranych dla Grant Thornton liczba nowych ofert pracy na stanowisku kasjera, bądź sprzedawcy zmniejszyła się aż o 42 proc. względem stycznia ubiegłego roku. Liczba ofert na stanowisko kasjera wynosiła w ubiegłym roku 11 tys., podczas gdy w tym roku ofert pracy było zaledwie 6431.

Badanie, które zostało opisane w szczegółowym raporcie Grant Thornton zostało oparte o dane zebrane z 50 największych portali z ofertami pracy. Uzyskane informacje pokazują, że w styczniu bieżącego roku pojawiło się 224 tys. nowych ofert pracy, czyli o prawie ¼ (24,3 proc.) mniej niż w styczniu 2020 roku.

– Pandemia nadal trwa i choć pracodawcy przyzwyczaili się z nią żyć, to nie ma się co dziwić, że popyt na pracowników mierzony liczbą nowych ofert pracy nadal nie wrócił do stanu sprzed pandemii. O ile jeszcze latem, kiedy rynek pracy odbudowywał się bardzo szybko, można było mieć nadzieję, że kłopoty były przejściowe, o tyle obecnie raczej podstaw do optymizmu nie ma – skomentowała cytowana przez portal wiadomoscihandlowe.pl Monika Smulewicz, partner, outsourcing kadr i płac w Grant Thornton.

Najtrudniej pracę znaleźć w Poznaniu

Badanie pokazało też, że spośród 10 aglomeracji pracę najtrudniej znaleźć w Poznaniu, gdzie odnotowuje się najwyższe spadki liczby ofert pracy. W styczniu 2021 roku było ich niespełna 1,67 tys. czyli o ponad połowę (52 proc.) mniej niż przed rokiem.

O wiele lepiej sytuacja wygląda w Szczecinie i Krakowie, gdzie liczba nowych ofert pracy jest wciąż niższa niż przed emidemią, jednak ta różnica jest niewielka i wynosi kolejno 4 i 9 proc.

– Jeszcze kilka miesięcy temu nasze badanie nastrajało optymistycznie. Dane sugerowały, że początkowy szok, jakim był lockdown dla pracodawców, już dawno minął i sytuacja powoli wraca do normy. Niestety, dane z ostatnich miesięcy pokazują, że poprawa była krótkotrwała i styczniowe wyniki tę diagnozę wzmacniają. Rynek pracy ugrzązł w stagnacji, z liczbą ofert pracy niższą o około 1/5 w stosunku do stanu sprzed pandemii i wygląda na to, że to nasza „nowa normalność”, przynajmniej na jakiś czas – podsumowała cytowana przez portal Monika Łosiewicz, menedżer ds. potencjału ludzkiego w Grant Thornton.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News