Kara za zatrudnienie alimenciarza
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Konrad Karpiuk - 25 Listopada 2020

Dokładnie 1 grudnia dojdzie do przełomowej zmiany w polskim prawie. Za złamanie jednego przepisu kara 45 tys. zł

Wysoka kara czeka wszystkich, którzy złamią znowelizowany kodeks pracy. Od 1 grudnia 2020 roku wejdą w życie spore zmiany. Dotyczą one zatrudnienia osób z obowiązkami alimentacyjnymi.

Kara grzywny za zatrudnianie dłużnika alimentacyjnego

Kara grzywny wysokości nawet 45 tys. zł czeka tych, którzy nie dostosują się do nowych przepisów. Znowelizowany kodeks pracy uderzy przede wszystkim w osoby, które zatrudnią "na czarno", bądź zaniżą zarobki pracownikom z obowiązkiem alimentacyjnym.

Jak informuje portal PIT.pl, od 1 grudnia będzie obowiązywał rozszerzony katalog kar i wykroczeń kodeksu pracy. Przepisy ustalono jeszcze 6 grudnia 2018 roku, w celu poprawy skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych. Jednak dopiero po niemal dwóch latach zostały ostatecznie zatwierdzone.

W swojej szufladzie możesz mieć prawdziwy skarb. Moneta z PRL warta nawet 20 tys. złW swojej szufladzie możesz mieć prawdziwy skarb. Moneta z PRL warta nawet 20 tys. złCzytaj dalej

Pracodawca zatrudniający "alimenciarza" bez umowy, pozwala tej osobie na uchylanie się od obowiązku płacenia alimentów. Obecnie świadczenia alimentacyjne pobierane są od udokumentowanych zarobków. Oczywiście w przypadku pracy "na czarno" dochodu nie da się teoretycznie udowodnić, to też wiele "alimenciarzy" stosuje podobne metody, żeby nie płacić należności.

- Zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 6 grudnia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych, ustawodawca wprowadził zmiany w art. 281 oraz 282 Kodeksu pracy (Dz.U. z 2019 r. poz. 917, z późn. zm.) - precyzuje portal PIT.pl.

Przepis będzie dotyczyć nie tylko zatrudnienia dłużnika alimentacyjnego bez umowy, ale też działaniu w jego imieniu. Za zatrudnienie osoby, wobec której toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych, bądź egzekucja należności budżetu państwa powstała w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów będzie grozić kara od 1,5 tys. zł do nawet 45 tys. zł. Tak samo w przypadku osób, które zalegają z alimentami za okres dłuższy niż 3 miesiące.

Jeśli lubisz długie kąpiele, musisz się liczyć z wyższymi rachunkami. Kolejne miasta zmieniają system naliczania opłatJeśli lubisz długie kąpiele, musisz się liczyć z wyższymi rachunkami. Kolejne miasta zmieniają system naliczania opłatCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Ponad 9 tys. zł dodatkowo do emerytury co rok. Strumień pieniędzy popłynie, może należy się i tobie
  2. Ledwo co pojawił się na antenie i przegrał. Krótka gra uczestnika "Milionerów"
  3. Kaufland kusi Polaków promocją. W piątek aż cztery sztuki możesz dostać gratis

Kara także za zaniżanie wynagrodzenia w umowie

Kara przy takich samych stawkach będzie grozić także w sytuacjach, gdy pracownicy będą zaniżać wynagrodzenie dla dłużnika alimentacyjnego. Dosyć częstą praktyką w przypadku "alimenciarzy" są niższe kwoty na umowie i przekazywanie części wynagrodzenia "pod stołem".

Jak podaje portal PIT.pl, karze będą podlegać pracodawcy, którzy wypłacą wyższe wynagrodzenie niż na umowie, nie dokonując potrąceń na cele świadczeń alimentacyjnych. Podobnie jak w przypadku zatrudnionych na "czarno" dotyczy to jednakowo osób, u których stwierdzono bezskuteczność egzekucji, dług wobec skarbu państwa, czy zaleganie ze świadczeniami dłużej niż 3 miesiące.

Seniorze, przygotuj się na poważną zmianę. Już od grudnia może cię spotkać niemiła niespodziankaSeniorze, przygotuj się na poważną zmianę. Już od grudnia może cię spotkać niemiła niespodziankaCzytaj dalej

Rząd toczy wojnę z z "alimenciarzami"

Oczywiście za takie praktyki grożą kary nawet w przypadku, gdy zatrudniany pracownik nie jest dłużnikiem alimentacyjnym. Wysokość grzywny jest jednak dużo niższa, bo wynosi od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Wygląda więc na to, że rząd wypowiedział wojnę "alimenciarzom".

Nie ma co się dziwić, że państwo chce odzyskać pieniądze, gdyż w wypadkach, gdy niektóre osoby uchylały się od wypłacania alimentów, rząd musiał wykładać pieniądze z budżetu. Ponadto, według OKO.Press, w 2019 roku "alimenciarze" byli dłużni dzieciom 12,3 mld zł.

Tak złych wieści od rządu jeszcze nie było. Minister przekazał fatalne wieści o zachorowaniach i handluTak złych wieści od rządu jeszcze nie było. Minister przekazał fatalne wieści o zachorowaniach i handluCzytaj dalej

Obecnie liczba dłużników maleje, w 2017 roku było ich 324 tys., 2018 312 tys., a w 2019 301,2 tys. Jak wskazuje Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów malejąca liczba zalegających płatników alimentów to efekt zaostrzenia prawa karnego. Można się więc spodziewać, że i te przepisy będą mogły wywołać wpływ na ściągalność długów alimentacyjnych.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Para prezydencka zachęca do pomocy przed świętami. Warszawski Bank Żywności potrzebuje wsparcia
  2. Przerażający wypadek rodem z filmu akcji. Kierowca osobówki spadł z wysokiego wiaduktu - Wideo
  3. Świetne wieści dla klientów ING. Bank chce umilić wszystkim zimę
  4. Prohibicja w obostrzeniach na grudzień. Kaczyński wycofał, bo "wyborcy mogli nie wybaczyć"
  5. Ważny komunikat od GIS: Musisz koniecznie odebrać telefon z jednego numeru. Inaczej grozi 30 tys. złotych kary
  6. Z ostatniej chwili. Adam Małysz pozbawiony rekordu. Trudno uwierzyć, zajęło to dziesięć lat
  7. Włóż je do słoiczka i przechowuj całą zimę. Marynowane buraczki koniecznie powinny znaleźć się w twojej spiżarni
Już w czwartek mieszkańcy aż 6 miast mogą liczyć na niespodziankę od Lidla. Sklep potwierdził swoje planyJuż w czwartek mieszkańcy aż 6 miast mogą liczyć na niespodziankę od Lidla. Sklep potwierdził swoje planyCzytaj dalej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News