hodowla kóz
Pixabay/ ivabalk
Autor Komunikaty prasowe - 2 Października 2019

Warszawa nie pomogła zwierzętom na czas. Nie żyje kilkadziesiąt kóz

Hodowla kóz w Warszawie przypłaciła życiem nieodpowiedzialność miasta, niepoczuwającego się do obowiązku, by pomóc zwierzętom - oświadcza fundacja Animal Rescue, w związku ze znalezieniem 12 martwych kóz na wiślanej wyspie.

Hodowla kóz przetransportowana w bezpieczne miejsce

Hodowla kóz, której udało się przeżyć, została przetransportowana w środku nocy w bezpieczne miejsce, jednak działania nie były łatwe, ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne, jak poinformowała fundacja na Facebooku.

Sprawdzają, na co wydajesz 500 plus. Tysiące Polaków odcięli od finansowaniaSprawdzają, na co wydajesz 500 plus. Tysiące Polaków odcięli od finansowaniaCzytaj dalej

Martwe zwierzęta na wyspie

W niedziele na wyspie na Wiśle zostało odnalezionych 12 martwych kóz, które znalazły się tam z powodu ekologicznego projektu władz Warszawy. Jak podaje portal Forsa.pl: “Według Animal Rescue łącznie ze stada liczącego 60 kóz, 30 zostało żywych. Kozy były wynajęte przez ratusz od hodowcy z Dagestanu. Zwierzęta miały wyjadać rosnącą na wyspie trawę, by ułatwić gniazdowanie nadwiślańskim ptakom. Jak informowała Animal Rescue, kóz pilnował na czarno bezdomny, który powiedział, że pozostałe padłe zwierzęta zakopał, a część wyrzucił do Wisły”.

Warszawa zawiodła w pomocy zwierzętom

Jak donosi Animal Rescue, stołeczne władze Warszawy zawiodły we wskazaniu miejsca, gdzie można by przetransportować zwierzęta, którym udało się przetrwać. "Miasto nie czuło się w moralnym obowiązku pomóc zwierzętom, których połowa, czyli ok. 30 sztuk przypłaciło zabawę miasta w ekologię swoim życiem" - poinformowała fundacja. Dodała również, że władze Warszawy zaproponowały dwa pomysły na rozwiązanie sytuacji, które nie były do zaaprobowania: zostawienie zwierząt na wyspie albo przekazanie ich w ręce właściciela, który według Animal Rescue znęcał się nad nimi ze szczególnym okrucieństwem.

Rewolucja emerytalna. Przejdziesz na nią już nawet w wieku 53 latRewolucja emerytalna. Przejdziesz na nią już nawet w wieku 53 latCzytaj dalej

Właściciel kóz zostanie ukarany

Jak podaje portal Forsal.pl: “Przeciwko właścicielowi kóz, który jest obcokrajowcem, jest prowadzone postępowanie. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień”.

Hodowla była pozbawiona opieki waterynaryjnej

Poważnym problemem, który wysunęła fundacja, okazało się zbagatelizowanie przez władze miasta, że w projekcie biorą udział niezakolczykowane kozy, nieposiadające numeru stada, co w następstwie pozbawiało je opieki Powiatowego Lekarza Weterynarii. "Ten błąd ratusza sprawił, że żadne współpracujące z nami gospodarstwo nie mogło ich przyjąć nie ryzykując utraty swojego numeru stada" - napisała fundacja. W związku z tym kozy musiały zostać poddane izolacji na czas kwarantanny, natomiast nie mogły wrócić do właściciela, bo nie był w stanie zapewnić im odpowiednich warunków.

Dramat Tesco. Może całkowicie zniknąć z rynkuDramat Tesco. Może całkowicie zniknąć z rynkuCzytaj dalej

Zbiórka pieniędzy na pomoc kozom

Gospodarstwo, które otrzymała fundacja, nie jest zaopatrzone w takie podstawy jak chociażby słoma i siano, w związku z tym zapowiedziano zbiórkę pieniędzy na pomoc zwierzętom oraz stworzenie godnych warunków w gospodarstwie. Informacje na ten temat będzie można znaleźć na profilu Animal Rescue na Facebooku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zapukają do drzwi i nałożą karę. Poczta zmusiła do zapłaty już 9,5 tys. osób
  2. Zadziwiający pomysł Lidla na nagradzanie swoich najlepszych klientów
  3. Złota jesień dla seniorów. Od dziś dostaną wyższe emerytury
  4. Polski aktor po latach dowiedział się, że wychowuje nie swoje dziecko. ”Dostałem niezłą lekcję od życia”

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News