fiskus ulga podatkowa
Autor Paulina Musianek - 13 Sierpnia 2019

FPP: Fiskus przywłaszczył sobie bezpodstawnie miliard złotych. Możesz odzyskać swoje pieniądze

Fiskus zostanie pozwany przez ofiary tzw. ulgi meldunkowej. Fundacja Praw Podatnika jest w trakcie przygotowywania pozwu zbiorowego.

Fiskus pozwany. Poszkodowanych jest ok. 20 tys. osób

Fiskus zażądał zapłaty podatku od tysięcy osób. Teraz zostanie pozwany przez ofiary niejasnych przepisów. Pozew zbiorowy przeciwko skarbowi państwa za krzywdy wyrządzone przez fiskusa i sądy osobom, które skorzystały z tzw. ulgi meldunkowej przygotowuje Fundacja Praw Podatnika. Sprawa ulgi podatkowej była tragedią wielu Polaków.

Marek Isański, prezes FPP, który zajmie się złożeniem pozwu, szacuje, że sprawa dotyczy około 20 tysięcy osób. Jak tłumaczy, Skarb Państwa wzbogacił się na swoich obywatelach bezpodstawnie, zyskując ok. miliard złotych z podatków, z których wiele osób powinno zostać zwolnionych. Podatkowa pułapka okradła podatników z około miliarda złotych. Wiele jej ofiar do dziś boryka się ze lękiem o własne bezpieczeństwo finansowe i problemami ze zdrowiem spowodowanymi przewlekłym stresem.

Fiskus żądał zapłaty podatków bezpodstawnie. Pierwszy pozew zbiorowy przeciwko organom podatkowym

Sprawa dotyczy osób, które nabyły bądź otrzymały w spadku mieszkanie w latach 2007-2008, były w nim zameldowane przez ponad rok i sprzedały je przed upływem 5 lat od nabycia. Mogły skorzystać z tzw. ulgi podatkowej. Organy podatkowej jednak ukryły przed nimi jeden warunek zwolnienia z podatku dochodowego, przez który po latach fiskus żądał zapłaty podatku z odsetkami. W niektórych przypadkach były to kwoty rzędu 250 tys. zł.

Niedostarczenie oświadczenia w urzędzie skarbowym o tym, że osoby były w tym mieszkaniu zameldowane stało się początkiem tragedii kilkudziesięciu tysięcy Polaków.

Trzeba podkreślić, że organy państwowe wyrywały pieniądze za brak pisemnego oświadczenia o meldunku, ale ministerstwo finansów nawet nie określiło wzoru takiego oświadczenia. Skarbówka mogła sama ustalić, czy ktoś jest zameldowany pod konkretnym adresem czy nie, bo ma takie możliwości. Jednak wygodniej było stwierdzić brak oświadczenia obywatela i zażądać zaległego podatku - mówił Marek Isański w rozmowie z "Pulsem Biznesu".

Zdaniem FPP niewiedza podatników jest usprawiedliwiona - przepisy często się zmieniały, a prawo było skomplikowane. Zapis o oświadczeniu ukryty był w przepisach sprzed wielu lat. Będzie to pierwszy pozew zbiorowy w sprawie podatkowej przeciwko organom państwowym.

Stanowisko fundacji potwierdza wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, wydany pod koniec lipca.

Użytkowanie wieczyste: uważajcie, bo możecie stracić tysiące złotychUżytkowanie wieczyste: uważajcie, bo możecie stracić tysiące złotychCzytaj dalej

Tragedia tysięcy Polaków. Niektórzy myśleli o samobójstwie

Janusz Schwertner w artykule Onetu z lipca tego roku przytacza rozmowy z poszkodowanymi, które jeżą włos na głowie.

Urząd skarbowy działał tak, że wysyłał nam wezwania do zapłaty tuż przed przedawnieniem się sprawy. Czekał jak najdłużej, w moim przypadku 4 i pół roku. Przez to odsetki rosły do astronomicznych rozmiarów i były prawie tak samo duże jak kwota podatku. I każdego dnia rosły. U mnie po 100 zł dziennie, czyli 3 tys. zł na miesiąc. Niemal tyle, co wynosiła cała moja pensja - mówi pani Patrycja w rozmowie z Onet z lipca tego roku.

Ludzie byli mocno poruszeni. Mieli porozbijane życiorysy. Patrycja była bliska popełnienia samobójstwa. Zapłaciła im pieniądze, chociaż wiedziała, że tak naprawdę płaci państwu haracz. Ktoś inny chorował, jeszcze innym rozpadały się rodziny - mówi pani Joanna.

Blokowano nam konta, pozbawiano środków… Byliśmy jak nadzy ludzie postawieni pod ścianą, odarci z godności i jakiejkolwiek możliwości obrony. Poza tym na początku nikt nie chciał nam wierzyć. Nawet w rodzinach ludzie mówili: „na pewno coś musiała zrobić, bo to niemożliwe, żeby urząd czepiał się bez powodu” - dodaje.

Wielu poszkodowanych do wciąż cierpi na problemy ze zdrowiem wywołane stresem. Jak czytamy w artykule wciąż boją się listonosza i tego, co znajdą w liście, który im przyniósł. Lękiem reagują na dźwięk domofonu. Cytowana przez portal psychoterapeutka Magdalena Nowicka z SWP, uważa, że być może cierpią oni na syndrom stresu pourazowego.

Fundacja zaprasza do współpracy kolejnych poszkodowanych.

Starsze osoby mogą się mocno zdziwić. Biedronka wprowadza zupełnie nowy sposób płatnościStarsze osoby mogą się mocno zdziwić. Biedronka wprowadza zupełnie nowy sposób płatnościCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 10 000 zł za to, że nie przejdziesz na emeryturę
  2. 4000 zł dodatku do emerytury za szczególne osiągnięcie
  3. 300 plus na wyprawkę do szkoły. Do kiedy składać wnioski?
  4. Wakacje nad Bałtykiem drogie jak na Tureckiej Riwierze

Następny artykuł
xSensacyjne latoKażdy może dostać 2,5 tys. zł!
Wystarczy się zapisać na darmową jazdę