Emigracja w Polsce
Wikimedia Commons Olos88 CC1.0
Autor Konrad Karpiuk - 13 Grudnia 2020

Okropne wieści z rynku pracy. Tysiące Polaków może zostać zmuszonych do emigracji

Emigracja w Polsce zmalała, ale nie można wykluczyć kolejnego odpływu mieszkańców. Sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa wyraźnie odbiła się na rynku pracy. Choć wskaźnik bezrobocia jest stabilny, eksperci nie wykluczają, że może dojść do jego nagłego wzrostu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda stan bezrobocie w kraju
  • Dlaczego Polacy mogą ponownie emigrować z kraju
  • Jakie kierunki obiorą emigranci

Emigracja zarobkowa coraz realniejszym scenariuszem dla tysięcy Polaków

Emigracja zarobkowa grozi Polsce ze względu na zamknięcie branży gastronomicznej, fitness, czy hotelarskiej. Brak dochodów wielu przedsiębiorstw może spowodować falę zwolnień. Choć firmy otrzymają wsparcie od państwa, nie wiadomo, na jak długo będzie ono skuteczne.

- Niektóre dane z rynków pracy poszczególnych państw UE, są - zważywszy na gospodarcze efekty pandemii - zaskakująco dobre. Zapewne jest to efekt idących w setki miliardów euro oraz złotych pakietów pomocowych. Nie ma jednak pewności, czy dane te są wiarygodne oraz czy miejsca pracy udało się uratować tymczasowo czy długotrwale - mówił dla money.pl ekspert Pracodawców RP, Piotr Wołejko.

Według statystyk Unii Europejskiej, Czechy, a zaraz za nimi Polska mają najniższy odsetek osób bezrobotnych. Jak wyliczał Główny Urząd Statystyczny, w październiku stopa bezrobocia w Polsce wyniosła 6,1 proc. Od czerwca ta sytuacja w ogóle się nie zmieniła. Co ciekawe, na taki sam poziom wskaźnika podaje ministerstwo pracy, a bardzo rzadko się zdarza, żeby wersje GUS i resortu się pokrywały.

Z tym, że wyliczenia ministerstwa są z listopada, a GUS z października. Nowsze dane zostaną przedstawione dopiero 23 grudnia. Eksperci przewidują, że w listopadzie urząd może stwierdzić wzrost bezrobocia. Jak mówi główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek, pod koniec roku GUS wyliczy odsetek bezrobotnych w Polsce na poziomie nawet 6,5 proc.

Wyrzucisz niedziałający sprzęt i otrzymasz potężną karę. Znamy sposób, jak jej uniknąćWyrzucisz niedziałający sprzęt i otrzymasz potężną karę. Znamy sposób, jak jej uniknąćCzytaj dalej

Emigracja niedawno zmalała, ale znów może wzrosnąć

Choć wzrost o 0,4 pkt proc. nie wydaje się wysoki, ma on przełożenie na tysiące Polaków, którzy stracą pracę. Z racji, że przez kryzys nie jest łatwo o zatrudnienie, nie można wykluczać, że bezrobotni zdecydują się na wyjazd z kraju. Będzie to o tyle nietypowa sytuacja, że jeszcze niedawno wskaźnik emigracji spadał.

- Jeśli te stanowiska pracy nie otworzą się do marca, to może się okazać, że młodzi ludzie, którzy już nie są kelnerami, nie pracują w centrach usług wspólnych, nie wprowadzają faktur, nie digitalizują rzeczy, bo to są najbardziej dotknięte branże, potencjalnie mogliby się decydować na wyjazd i pracę dorywczą za granicą - powiedział w programie "Money. To się liczy" prezes Personnel Service, Krzysztof Inglot.

W poprzednim roku do Polski wróciło ok. 40 tys. emigrantów zarobkowych. Ze względu na Brexit już mniej osób szuka pracy na wyspach, coraz popularniejsze są kierunki takie jak Niemcy, Holandia, czy Norwegia. Niekoniecznie będzie to jednak emigracja na stałe, a np. na jakiś czas, w celu zarobienia pieniędzy i późniejszego powrotu kraju.

Szczególnie że obecnie motywacją do emigracji wcale nie muszą być wysokie zarobki, a jakakolwiek praca. Agencja Otto Work Force, na którą powołuje się money.pl, mówi o wzroście zainteresowania wyjazdami do pracy tymczasowej. Obecnie w Polsce trudniej nawet o prace dorywcze, których zawsze przed świętami było całkiem sporo.

Jak twierdzą eksperci ING kryzys zatrudnienia w Niemczech, to kryzys którego "nigdy nie było". Choć przez pandemię pracę straciło 150 tys. osób, to jednocześnie w listopadzie liczba bezrobotnych spadła aż o 60 tys. dzięki wsparciu rządu. Ponadto w listopadzie było więcej ofert pracy dorywczych i to aż o 400 tys. względem października. Rekrutacja trwa w branży IT, ale także w fabrykach i w budowlance. Ponadto koło Berlina, 50 km od Słubic powstaje fabryka Tesli.

Nieco mniej optymistyczną wizję ma ekonomista dr Sławomir Dudek. Jego zdaniem, recesję gospodarczą najbardziej odczujemy pod koniec 2020 roku, a i w 2021 będą spadki zatrudnienia. Choć szczepienia mogą wejść w życie lada chwila, to nie gwarantuje to ustabilizowania się sytuacji na rynku pracy.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

    1. Zapomnisz, zapłacisz nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli aut wystrzelą
    2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
    3. Nadchodzą ogromne zmiany w przepisach o odpadach. Segregacja zmieni się nie do poznania

    KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News