Awaria elektrowni atomowej na Bialorusi
biznesinfo.pl
Autor Wiktoria Pękalak - 12 Listopada 2020

Awaria w elektrowni atomowej na Białorusi. Media donoszą o wybuchu w kompleksie

Od katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu minęły 34 lata. Czy doniesienia dotyczące awarii elektrowni na Białorusi zwiastują powtórkę z historii i uczynią ten rok jeszcze gorszym?

Awaria elektrowni atomowej na Białorusi

Niespełna kilka dni temu otwarto elektrownię atomową w Ostrowcu na Białorusi, a już niedługo później media obiegła informacja o awarii - wybuchu transformatorów napięcia. Uroczyste otwarcie elektrowni atomowej na Białorusi miało miejsce 7 listopada. Prezydent Białorusi, Alekandr Łukaszenka powiedział wówczas, że "Białoruś staje się potęgą nuklearną", podaje Polsat News.

Trzy dni później media donosiły, że w elektrowni doszło do awarii - wybuchu transformatorów napięcia w jednym z agregatów, efektem czego była decyzja kierownictwa o zatrzymaniu turbiny i wstrzymaniu produkcji energii.

Białoruś uspokaja

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku wybuchu w elektrowni w Czarnobylu, białoruskie władze nie komentowały całego zajścia. Dopiero wieczorem białoruskie Ministerstwo Energetyki opublikowało komunikat, w którym wyjaśniono, że elektrownia jest w tej chwili na etapie startu, w związku z czym blok pracuje na różnych poziomach mocy, przekazał Polsat News. Resort nie potwierdził też informacji, by produkcja energii została wstrzymana, jednak potwierdził, że konieczna była wymiana jednej z części.

Białoruskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowało we wtorek, że w elektrowni konieczna była wymiana części, jednak ten fakt nie zagraża bezpieczeństwu, ponieważ wymieniona część miała należeć do „czwartej kategorii bezpieczeństwa”.

Resort spraw zagranicznych w Litwie nie przyjął jednak takiego tłumaczenia i zażądął od Białorusi informacji dotyczących tego, co stanowiło przyczynę całego zajścia i jaki wpływ miało ono na uruchomienie elektrowni i zapewnienie bezpieczeństwa.

1. Główny doradca premiera nie pozostawia złudzeń: Musimy zamknąć cały kraj
2. Lidl rozdaje dziś jeden z produktów za darmo, szykują się kolejki. Jakie są warunki?
3. Pobierający 500+ mają się z czego cieszyć. Od przyszłego roku ważne zmiany w świadczeniu

Litwini zaniepokojeni

Elektrownia atomowa w Ostrowcu znajduje się zaledwie 50 km od Wilna, dlatego Litwini głośno protestowali przeciwko budowie elektrowni.

Władze Litwy podjęły nawet decyzję o zakupie tabletek jodku potasu, które blokują gromadzenie się radioaktywnego jodu w tarczycy, zmniejszając ryzyko zachorowań na raka tego narządu.

– Powinniśmy zachować czujność i gotowość do reagowania, zwłaszcza gdy chodzi o ochronę naszych mieszkańców – podkreślał wówczas cytowany przez PAP litewski minister zdrowia Aurelijus Veryga w komunikacie, który został wydany 6 maja.

Litwini to jednak niejedyni przeciwnicy budowy elektrowni na Białorusi. Pomysł spotkał się z krytyką krajów bałtyckich, a nawet białoruskiej opozycji. Argumentami w sprawie miała być technologia, której użyli Rosjanie do budowy elektrowni.

Ostatnia awaria tylko pogorszyła nastroje i tak sceptycznych Litwinów.

„Obawiamy się wszelkiego rodzaju incydentów w białoruskiej elektrowni jądrowej, ponieważ nasz sąsiad nie jest skłonny do ujawniania szczegółów i obiektywnych faktów zdarzeń, brakuje nam przejrzystości. Litwa będzie w dalszym ciągu poruszać na arenie międzynarodowej kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w białoruskiej elektrowni jądrowej i będzie apelować do białoruskich władz o ocenę doświadczeń innych krajów w tej dziedzinie” – poinformowało w komentarzu litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Korupcja przy budowie elektrowni

Optymizmem nie napawają także doniesienia dotyczące korupcji, która miała być stałym elementem budowy elektrowni.

Polsat News podaje, że w trakcie budowy elektrowni na Białorusi wielokrotnie dochodziło do groźnych awarii i incydentów.

W ubiegłym roku odkryto "znaczące niedociągnięcia w instalacji urządzeń o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa".

Znany białoruski youtuber NEXTA ujawnił nawet dokumenty Komitetu Śledczego. Napisał wówczas: "Ponownie smutne wieści z budowy białoruskiej elektrowni jądrowej, która ma coraz większe szanse, by przekształcić się w drugi Czarnobyl", cytuje Polsat News.

To jednak niejedyne incydenty, do których dochodziło podczas budowy elektrowni. Większość z nich opisał portal Polsat News.

Zaniepokojenie sąsiadów Białorusi jest więc w pełni uzasadnione. Władze Białorusi przez cały okres budowy elektrowni dały popis wielkiego braku wyobraźni, który może przerodzić się przecież w tragedię, której skutki moźe ponieść cała Europa.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News