BiznesINFO.pl
Materiał zewnętrzny

Materiał zewnętrzny

E-papieros - alternatywa dla palaczy na Światowy Dzień bez Tytoniu?

30 Maja 2021

Autor tekstu:

Barbara Daszuta

Udostępnij:

31 maja obchodzimy Światowy Dzień bez Tytoniu. To znakomita okazja, by rozstać się z nałogiem. Jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach, aby gwałtownie zerwać z nałogiem, warto przybliżyć inne możliwości, które w łagodniejszy sposób potraktują osobę uzależnioną, albowiem stworzą iluzję trwania w nałogu, jednak totalnie pozbawiając go substancji uzależniającej jaką jest nikotyna. 

Zacznijmy od tego, że zarówno w świecie nauki, jak i mediach często do dużego zbioru pod nazwą e-papierosy mylnie zaliczane są także tzw. podgrzewacze tytoniu. Powodów jest zapewne wiele, ale jednym z nich jest z pewnością dłuższa obecność e-papierosów na rynku oraz fakt, że na rynku można dostać w legalnej sprzedaży liquidy zawierające nikotynę. Po pewnym czasie na tzw. alternatywy dla tradycyjnego papierosa zwykło się mawiać: “to e-papierosy”. Tak się utarło. To bardzo duży błąd, bo wbrew obiegowej opinii e-papierosy i podgrzewacze znacznie się od siebie różnią. Po pierwsze - e-papierosy nie muszą zawierać tytoniu, a po drugie w wyniku ich używania wytwarza się para. Działają jak inhalator - nikotyna może być dostarczana w procesie odparowania „liquidu”, czyli specjalnego płynu na bazie gliceryny i glikolu propylenowego. Nie musi dochodzi tu  do spalania tytoniu, a wydzielany aerozol ma znacznie mniejszą zawartość substancji toksycznych w porównaniu z dymem powstającym podczas spalania tradycyjnych wyrobów tytoniowych. W przypadku podgrzewaczy podgrzewany jest tytoń, podobny do tego, który znajduje się w tradycyjnym papierosie. I wreszcie po trzecie - kolejni specjaliści potwierdzają, że e-papierosy są według międzynarodowych badań mniej szkodliwe od papierosa. 

Por.: https://swiatlekarza.pl/mniej-szkodliwe-niz-zwykle-papierosy/ 

Czy E-papieros to redukcja szkód?

Naukowcy opracowali nawet  tak zwaną skalę obniżania ryzyka (risk continuum), która pokazuje poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny. Zgodnie z tą skalą, potencjalnie najmniej szkodliwa jest tzw. nikotynowa terapia zastępcza (NRT), czyli np. gumy do żucia, czy plastry antynikotynowe, na drugim miejscu są tzw. modern oral products, czyli np. tytoń do żucia w saszetkach, potem e-papierosy, następnie tzw. traditional oral products, czyli sproszkowany tytoń, podgrzewacze tytoniu, a na końcu tradycyjne papierosy i cygara.

Okazuje się, że używanie e-papierosów, jako mniej szkodliwych od tradycyjnego palenia, uznały już 24 międzynarodowe organizacje, wśród których są instytucje zdrowia publicznego z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Niemiec, czy Australii. Zresztą już w lipcu 2017 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wskazała, że nikotyna najbardziej szkodzi wtedy, gdy dostaje się do organizmu w postaci dymu papierosowego.  Coraz więcej krajów zaczyna też włączać politykę tzw. redukcji szkód (harm reduction) do strategii walki z uzależnieniem od tytoniu. Chodzi o to, by w sytuacji, gdy dorośli palacze nie są w stanie zerwać z nałogiem zaproponować im dużo mniej szkodliwą (choć nadal szkodliwą!) alternatywę w postaci e-papierosów. Światowym liderem w polityce redukcji szkód wydaje się być Wielka Brytania. To między innymi brytyjska szanowana instytucja zdrowia publicznego Public Health England (PHE) orzekła, że e-papierosy są o 95% mniej toksyczne od klasycznych papierosów, a z ostatniego raportu PHE na temat korzystania z e-papierosów w Wielkiej Brytanii wynika również, że są one narzędziem, które wspomaga porzucenie palenia skuteczniej, niż nikotynowa terapia zastępcza (czyli np. gumy do żucia czy plastry antynikotynowe).

“Vaping is positively associated with quitting smoking successfully. In 2017, over 50,000 smokers stopped smoking with a vaping product who would otherwise have carried on smoking”.

Jak to robią na Wyspach?

Naukowcy z King's College London szacują, że w 2020 roku e-papierosy były wśród Brytyjczyków najpopularniejszym narzędziem prowadzącym do osiągnięcia celu, jakim jest rozstanie się z paleniem – w samym tylko roku 2017 ponad 50 tys. tamtejszych palaczy pokonało swój nałóg, przechodząc na wapowanie. Co ciekawe ankietowani deklarowali, że nie przestaliby palić tradycyjnych papierosów, gdyby nie pojawiła się taka alternatywa. Prof. John Newton z PHE nie ma wątpliwości, że najlepiej jest całkowicie rozstać się z paleniem, ale podkreśla, że dowody naukowe pokazują, iż to właśnie wapowanie, czyli używanie e-papierosów jest jednym z najskuteczniejszych środków wspomagających ten proces.

Źródło:

Jesienią rozpocznie się w Wielkiej Brytanii nowatorski eksperyment. Każdy pacjent–palacz, który trafi do jednego z czterech szpitali (w Londynie, Leicester, Norfolku i Edynburgu), otrzyma – bezpłatnie i bez względu na to, z jakiego powodu trafił na SOR – papierosa elektronicznego oraz tygodniowy zapas odpowiednich płynów (z nikotyną). Brytyjczycy postanowili zbadać, jak zachowają się pacjenci, bo jak mówią zamiast toczyć nierówną i z góry skazaną na porażkę walkę z uzależnieniem, chcą zaproponować rozwiązanie ich zdaniem mniej szkodliwe.

Źródło:

Zresztą jak wynika z najnowszego badania Eurobarometr zrealizowanego na zlecenie Komisji Europejskiej aż 57% konsumentów papierosów elektronicznych w Europie zdecydowało się przerzucić na e-papierosy, bo chciało rzucić lub ograniczyć palenie tych klasycznych.

"The main reasons for people starting to vape won’t come as a shock either. Stopping or reducing tobacco consumption was cited as the main reason by 57% of respondents, 37% said it was because vaping was less harmful than smoking (congratulations to those well-informed individuals), and 23% cited lower cost as the reason".

Można wnioskować, że w Europie większość dorosłych palaczy uważa wapowanie za efektywny sposób na rozstanie się z klasycznym „dymkiem”.

Na rynku jest dzisiaj wiele e-papierosów - patrząc na przykładzie Vuse ePen, który działa w tzw. systemie zamkniętym - wykorzystuje on fabrycznie napełnione kartridże, dzięki czemu otrzymuje gwarancję tego, że inhaluje parę wytwarzaną z odpowiedniej  jakości, poddanego kompleksowym badaniom i certyfikowanego płynu. Niezwykle istotnym jest element bezpieczeństwa, który sprawia, że  konsument nie może w produkcie nic zmieniać. Jedyną możliwością pozostaje sięgnięcie po produkt finalny, którego recepturę i skład wcześniej zbadano i zatwierdzono. Jeśli już z jakiejś przyczyny chcemy zdecydować się na system otwarty, w którym mamy możliwość samodzielnego umieszczenia liquidu w e-papierosie najlepiej zdecydować się na użycie gotowych i przebadanych liquidów w butelkach. Sporządzanie liquidu samodzielnie może przynieść odwrotny skutek, a nawet - przy niesprawdzonych lub niepotwierdzonych laboratoryjnie składnikach zagrażać naszemu życiu lub zdrowiu. jako redakcja polecamy jednak do zastosowania się do najbezpieczniejszej metody, a mianowicie - niepalenia żadnych produktów. W tym tematycznym dniu trzymamy za wszystkich nałogowców kciuki, aby pozbyli się nałogu całkowicie! 

Materiał opracowany na podstawie źródeł Public Health England

Podobne artykuły

CERT Orange wydał ważne ostrzeżenie

Polska i świat

CERT Orange wydał ostrzeżenie. Chodzi o "wangiri", pod żadnym pozorem nie oddzwaniaj na takie numery

Czytaj więcej >
Niemcy robią z Polski śmietnik

Polska i świat

Wywóz toksycznych odpadów do Polski. Prosto z Niemiec

Czytaj więcej >
Biznes Info

Polska i świat

Kia będzie wzywać kierowców. Ponad 22 tys. aut koreańskiego producenta grozi pożarem

Czytaj więcej >
Emeryci oddają pieniądze za renty dożywotnie

Polska i świat

Coraz więcej emerytów decyduje się oddać nieruchomości za renty dożywotnie

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Polska i świat

Polacy nadal chcą przenosić firmy do Czech

Czytaj więcej >
Biznes Info

Polska i świat

Coraz więcej kontroli gospodarki odpadami. Skarg jest coraz więcej

Czytaj więcej >