Fot. Piotr Molecki/East News, Warszwa, 22.06.2020. Sad Okregowy.Rozprawa w sprawie pozwu w trybie wyborczym, jaki sztab wyborczy Andrzeja Dudy zlozyl przeciwko Rafalowi Trzaskowskiemu. N/z sala rozpraw w rezimie sanitarnym
East News, Piotr Molecki
Autor Kamila Jeziorska - 3 Lutego 2021

Przełomowy wyrok sądu. Jeśli wyciekną Twoje dane, należą ci się tysiące złotych

Dane osobowe to absolutnie najważniejsze dane dotyczące jednostki. Policja wielokrotnie przestrzega, że należy ich pilnować i nikomu nie udostępniać. Okazuje się, że ujawnianie danych osobowych może skończyć się wyrokiem sądowym.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym są dane osobowe
  • Co orzekł sąd w sprawie danych osobowych
  • Czemu wyrok sądu w tej sprawie jest tak ważny

Dane osobowe jako dane wrażliwe

O danych osobowych zrobiło się bardzo głośno kilka lat temu, gdy oszuści przenieśli się do internetu i to w tej przestrzeni zaczęli je wyłudzać. Niestety, ale historii na temat wyłudzenia danych osobowych nie brakuje, a to z kolei pociąga za sobą ogromne konsekwencje.

Dane osobowe zdefiniowane zostały w ustawie o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 1000). Według litery prawa dane osobowe są nimi wtedy, gdy umożliwiają zidentyfikowanie danej osoby, np.: imię, nazwisko czy numer PESEL.

Nic więc dziwnego, że oszuści czyhają tylko na to, aby je bezczelnie wykraść. Wszystko przez to, że to właśnie te dane umożliwiają zaciągnięcie zobowiązań finansowych na obcą osobę.

Okazuje się, że nie tylko Urząd Ochrony Danych Osobowych może być opcją dla osób domagających się ochrony swojej prywatności, ale także sąd. "Dziennik Gazeta Prawna" informuje, że zapadł pierwszy wyrok powołujący się na RODO.

Dane osobowe a wyrok sądu

Cała sytuacja zaczęła się od kolizji, gdy pozew do sądu skierowała właścicielka pojazdu, która nie kierowała samochodem, ale to na nią była wystawiona polisa OC. Co zrobił w tej sytuacji ubezpieczyciel?

Wszystkie dane osobowe kobiety, a w tym imię, nazwisko, numer PESEL i numer telefonu przekazał stronie poszkodowanej w kolizji drogowej.

- Sąd uznał, że to zbyt wiele. Odwołał się do RODO, które nakazuje ograniczać zakres danych do tego, co jest niezbędne dla celów, w jakich są przetwarzane. Numer telefonu czy PESEL nie są zaś konieczne do dochodzenia roszczeń związanych z kolizją. Kobieta żądała 10 tys. zł zadośćuczynienia, sąd przyznał jej 1,5 tys. zł - podaje "DGP".

Wyrok sądu w tej sprawie może dla wielu okazać się alternatywną ścieżką do dochodzenia swoich praw w związku z udostępnianiem danych osobowych. Dziennik zauważa, że kary nałożone przez sąd mogą być bardziej dotkliwe dla danego podmiotu niż nałożone przez UODO.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News