Ceny paliw dawno nie były tak wysokie
Pick Pik
Autor Radosław Święcki - 16 Lutego 2021

Ceny paliw. Tak drogo na stacjach nie było od roku

Średnia 5 zł w całym kraju przekroczona. Na razie dla benzyny bezołowiowej 98, ale niebezpiecznie rosną również ceny benzyny Pb95. Tak drogo na stacjach nie było od roku. Rosnące ceny paliw to efekt drastycznie rosnących cen ropy naftowej na światowych giełdach.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie za Pb98 trzeba zapłacić więcej niż 5 zł/l
  • Czy cena Pb95 również przekroczy poziom 5 zł
  • Co przyczyniło się do drastycznego wzrostu cen ropy

Ceny paliw nieubłaganie rosną

Benzyna za 5 zł? Ten czarny scenariusz dla polskich kierowców właśnie się realizuje, na razie w przypadku benzyny bezołowiowej 98.

5,01 zł/l – tyle dokładnie wynosi obecnie średnia ceny benzyny Pb98 za litr. Jeszcze pod koniec stycznia więcej niż 5 zł za litr trzeba było zapłacić jedynie w województwie kujawsko-pomorskim, dziś jak podaje serwis auto-centrum.pl taka sytuacja dotyczy już czterech województw: dolnośląskiego (5,05 zł/l), świętokrzyskiego (5,05 zł/l), wielkopolskiego (5,21/l), a także zachodniopomorskiego, gdzie trzeba zapłacić najwięcej, bo 5,28 zł za litr. Najmniej, bo 4,44 zł/l za benzynę Pb98 trzeba zapłacić w województwie opolskim.

Eksperci e-petrol przewidują, że w tym tygodniu ceny Pb98 osiągną przedział od 4,99 do 5,11 zł za litr. Jeśli te prognozy sprawdzą się, wówczas ten rodzaj benzyny będzie kosztował 5 zł za litr praktycznie w całym kraju.

Jak wygląda sytuacja w przypadku najpopularniejszej benzyny Pb95? Nieco lepiej. Średnia dla całego kraju to 4,72 zł za litr, podczas gdy pod koniec stycznia było to 4,66 zł/l. Najmniej, bo 4,58 zł kierowcy zapłacą na Podkarpaciu, najwięcej, czyli 4,80 na Mazowszu, a także w województwie zachodniopomorskim.

Widać zatem, że ceny benzyny bezołowiowej 95 rosną. Czy przekroczą poziom 5 zł za litr? Zdaniem ekspertów jeszcze nie teraz.

- Myślę, że jeszcze przez wiele tygodni granica 5 zł na Pb95 nie zostanie trwale przekroczona, choć wraz z rosnącymi cenami ropy naftowej na światowych giełdach systematycznie powinniśmy się zbliżać do tej granicy - przewiduje Jakub Bogucki z e-petrol.pl, cytowany przez Money.pl.

Prognozowana przez ekspertów średnia krajowa na ten tydzień to od 4,68 do 4,80 zł za litr.

Wszystko przez ceny ropy?

Z tak wysokimi cenami paliw nie mieliśmy do czynienia od roku. Money.pl zwraca uwagę, że rosnące ceny to nie efekt decyzji stacji paliw, które w ten sposób chcą zrekompensować sobie straty spowodowane pandemią, a efekt drastycznie rosnących cen ropy naftowej. Baryłka ropy typu West Texas Intermediate (WTI) na nowojorskiej giełdzie wyceniana jest obecnie na niemal 60,5 dolara, co oznacza wzrost o blisko 5 proc. w porównaniu z początkiem zeszłego tygodnia.

Rosną ceny również europejskiej odmiany ropy typu Brent (ponad 63 dolary za baryłkę, podczas gdy jeszcze pod koniec stycznia przewidywano, że przekroczenie poziomu 60 dolarów może nastąpić dopiero za dwa miesiące).

- Zwalczenie pandemii to ten główny impuls, który stoi za rosnącymi od miesięcy cenami ropy. Powrót do normalności będzie bowiem oznaczał większe zapotrzebowanie na paliwa do transportu czy przemysłu – wyjaśnia Jakub Bugucki.

Bogucki zwraca uwagę również na inne czynniki powodujące wyższe ceny surowca, wskazując m.in. niedawną decyzję głównego rozgrywającego w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), czyli Arabii Saudyjskiej o ograniczeniu wydobycia i produkcji ropy. Ekspert z e-petrol.pl zwraca również uwagę na decyzje nowej amerykańskiej administracji odnośnie programu pomocowego. Środki, które otrzymają Amerykanie jak prognozują analitycy przełożą się na wzrost konsumpcji, a także zapotrzebowanie na paliwa.

Według Boguckiego należy liczyć się z tym, że w przypadku dalszej poprawy sytuacji epidemiologicznej ropa typu Brent może przekroczyć poziom 70 dolarów za baryłkę.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News