Bykowe
Obraz sarahbernier3140 z Pixabay
Autor Oktawian Góral - 15 Października 2020

Bykowe. Czym jest i skąd się wziął nowy podatek. Kiedy i czy może zostać wprowadzony w Polsce?

Temat bykowego powraca jak bumerang. Czym jest ten podatek, kiedy został wprowadzony, czemu służy i czy współcześnie jest on ekonomicznie sensowny? Sprawdzamy jakie są szanse na powrót daniny zwanej bykowym.

Bykowe to podatek pobierany od osób bezdzietnych, niezamężnych lub nieżonatych. Został on w Polsce wprowadzony zaraz po 1945 roku. Miał na celu niejako przymuszenie Polaków do prokreacji, aby odbudować zniszczoną w trakcie II wojny światowej demografię. Początkowo objęci nim byli kawalerowie i panny powyżej 21. roku życia, a od 1956 r. osoby powyżej 25. roku życia. Podatek ostatecznie zniesiono w 1973 roku. Obecnie znów słychać głosy, aby „podatek od singli wrócił”. Czy jest to realna wizja i czy wprowadzenie bykowego jest ekonomicznie zasadne?

Bykowe powróci?

Słownikowa definicja bykowego przeszła znaczną ewolucję. Pojęcie znane jest od co najmniej XVI wieku, jednak w czasach Kochanowskiego bykowe było wynagrodzeniem jakie otrzymywali właściciele byków za ich udostępnienie w celu rozmnożenia krów. Przez kolejne stulecia bykowym nazywano karę za spłodzenie dziecka poza małżeństwem, a na początku XX-wieku bykowe było zapłatą za odchowanie młodych krów przez pasterza. Dopiero czasy PRL-u przyniosły zmianę znaczenia na tę, którą znamy do dzisiaj. Po upadku żelaznej kurtyny słowo zostało zapomniane i odeszło do lamusa. Okazuje się jednak, że rząd Prawa i Sprawiedliwości wygrzebał z mroków przeszłość ten dziwny podatek. Czy władza zdecyduje się zmusić do płacenia daniny osoby, które z różnych względów nie chcą lub nie mogą posiadać potomstwa?

WHO nie ma żadnych wątpliwości. Świat potrzebuje ekstremalnych restrykcjiWHO nie ma żadnych wątpliwości. Świat potrzebuje ekstremalnych restrykcjiCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:
1. Niemal 74 tys. Polaków dostanie ekstra pieniądze od ZUS. Niektórzy nawet po 12 786 zł
2. Polsantews: Szumowski leży w szpitalu pod tlenem. Co dzieje się z byłym Ministrem Zdrowia?
3. Otworzysz listonoszowi i się mocno zdziwisz. Poczta wyposażyła ich w innowacyjny sprzęt i nie tylko

Polacy mają jednoznaczną opinię w sprawi „podatku od singli”. W 2019 roku niezależny Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna zapytał na zlecenie Wirtualnej Polski o zdanie w sprawie bykowego. Ankieta nie pozostawia złudzeń. Nie chcemy takiego rozwiązania. „Nie” bykowemu powiedziało aż 3/4 ankietowanych. Zapewne znaczna część respondentów pamięta jak funkcjonował podatek w czasach ich młodości. Bykowe w Polsce Ludowej było podwyższeniem kwoty od podatku dochodowego. O 20 proc. więcej musiały zapłacić osoby, które nie były związane cywilnym związkiem małżeńskim, a o 10 proc. więcej płaciły osoby, które co prawda były po ślubie, ale przez dłużej niż 2 lata nie doczekały się potomstwa.

Polacy nie chcą bykowego

Pod koniec czerwca 2019 roku „Rzeczpospolita” ujawniła, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pracuje nad wprowadzeniem bykowego. W polskich mediach zrobiło się gorąco. Opinia publiczna rozgrzała się do czerwoności. Rządzący bardzo szybko wycofali się z pomysłu. Ówczesna minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uspokajała: "nie są i nie będą prowadzone żadne prace nad opodatkowaniem osób bezdzietnych". Okazuje się, jednak, że wśród osób stojących za sterem Polski znajdują się tacy, którzy pomysł opodatkowania singli uważają za słuszny. W 2018 roku wiceminister Infrastruktury i Rozwoju Artur Soboń wyraził pozytywne emocje wobec takiego rozwiązania. Zdaniem wiceministra, podatek od singli byłby impulsem do zakładania rodzin, co poprawiłoby sytuację demograficzną Polski.

W 2019 roku na zlecenie Wirtualnej Polski przeprowadzono badanie, co na temat bykowego sądzą Polacy. W ankiecie udział wzięło 1040 osób powyżej 18 roku życia. Wyniki są jednoznaczne. Aż 72 proc. respondentów odpowiedziało, że są przeciwni. Pomysł nowego podatku popiera zaledwie 16 proc. Polaków. 12 proc. nie ma w tej sprawie zdania. Co ciekawe, z wyników badania nie wynika różnica polityczna wśród Polaków. Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości byli na nie w 72 proc., a wyborcy Platformy Obywatelskiej w 75 proc.

Podatek już obowiązuje?

Ile osób musiałoby płacić bykowe, gdy rząd zdecydował się jednak wprowadzić taki podatek? Szacunki wskazują, że „podatkiem od singli”, gdyby wprowadzić go na zasadach z 1973 roku, objętych byłoby nawet 4 mln Polaków, co stanowi aż 25 proc. wszystkich pracujących osób. Szacunki przeprowadzone przez Newsweek Polska mówią zaś o 7 milionach Polaków.

Do polemiki w sprawie bykowego włączył się portal Bankier.pl. Dziennikarze słusznie zauważają, że polska ordynacja podatkowa w pewien sposób już od dawna obciąża finansowo osoby bezdzietne oraz pozostające singlami lub żyjące w związkach nieformalnych. W jaki sposób się to dzieje? Jak wskazuje Adam Torchała z redakcji Bankiera, po pierwsze przy rozliczaniu się z podatku PIT, można w swojej deklaracji uwzględnić ulgę na dziecko. Po drugie rodzice pobierają świadczenie 500 plus, a także 300 plus, becikowe itd. Pomijając już same świadczenia socjalne, które są pomocą dla wielu rodzin, zwrócić uwagę należy na konstrukcję polskiego systemu podatkowego. Okazuje się, że osoby bezdzietne płacą w podatkach więcej niż rodziny. A w najlepszej sytuacji i najniższe podatki płacą ci, którzy rozliczają się wspólnie z małżonkiem. Bankier wskazuje, że mamy zatem już teraz „fiskalną dyskryminację osób bezdzietnych”, która przynosi ekonomicznie i podatkowo taki sam skutek jaki przyniosłoby wprowadzenie bykowego. Redaktorzy zwracają jednak uwagę na jedną ważną zasadę – nie dostać, to nie to samo co zapłacić. Bykowe jako kara za brak dzieci miałaby niejako przymusić Polaków do prokreacji. A wszystko po to, by następne pokolenia mogły wejść na rynek pracy i utrzymać rosnącą w Polsce liczbę emerytów. Warto także wspomnieć, że informacja o podatku od singli znalazła się w dokumentach określających rynek pracy i politykę migracyjną. Jest to bardzo wymowne. O ile przy 500 plus mówiono o wspieraniu gospodarki, o tyle rząd już się nie kryje, że patrzy na dzieci tylko przez pryzmat gospodarki - informuje Bankier.

Spostrzeżenia o niewspółmiernym opodatkowaniu osób bezdzietnych w Polsce ujawniają się w raporcie Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, która zrzesza 36 wysoko rozwiniętych państw, w tym Polskę. Z raportu OECD, który bierze pod uwagę także pozapłacowe świadczenia socjalne wynika, że polski system podatkowy obciąża niezamożne osoby bezdzietne zdecydowanie powyżej średniej OECD, a rodziny z dziećmi poniżej średniej.

Nierówne traktowanie

Rząd w dokumentach, które wypłynęły w 2019 roku, jako uzasadnienie podał przykład Francji i Niemiec, gdzie osoby bezdzietne mają nieco większą stawkę podatkową niż rodziny. Gdy przyjrzeć się bliżej rozwiązaniom niemieckim i francuskim okazuje się, że system progresywny panujący w tych krajach i tak nie jest tak niesprawiedliwy jak w Polsce. Pracujący singiel we Francji ma niemalże identyczną stawkę podatkową, jak dwóch zarabiających rodziców z dwójką dzieci. Różnica wynosi dokładnie 0,7 punktu procentowego na korzyść rodziny. W Polsce w takiej samej sytuacji, pracujący singiel płaci podatki wyższe aż o 7 punktów procentowych niż czteroosobowa rodzina 2+2.

Newsweek wskazuje, że artykuł „Rzeczpospolitej” mógł być kontrolowanym wyciekiem lub balonem kontrolnym. Czy podatek bykowy jest realny? Biorąc pod uwagę nastawienie Polaków do tego tematu, najprawdopodobniej żaden rząd nie zdecyduje się sięgnąć w sposób tak oczywisty po dodatkowe pieniądze.

Weźmiesz tylko łyk z butelki na ulicy. Będzie twoim najdroższym w życiuWeźmiesz tylko łyk z butelki na ulicy. Będzie twoim najdroższym w życiuCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Spożywanie posiłków na zupełnie innych zasadach. Wprowadzono nowe reguły epidemiczne
  2. Z ostatniej chwili: fala wezbraniowa idzie do Warszawy. Będą rozbierać most pontonowy
  3. Stało się, ING wprowadza ogromne podwyżki dla klientów. Opłat nie sposób uniknąć
  4. Kończą Ci się maseczki? Wiemy gdzie kupisz je najtaniej, popularna sieciówka sprzedaje je za półdarmo
  5. Horrendalna podwyżka opłat za parkowanie. Lepiej usiądź zanim przeczytasz
  6. Fatalne wieści dla kierowców. Unia ma wobec nas nowe plany
Skarbówka dostanie nowe uprawnienia. Kontrole będą częstsze i bardziej dokładneSkarbówka dostanie nowe uprawnienia. Kontrole będą częstsze i bardziej dokładneCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News