Bon turystyczny być może powróci, ale w innej wersji niż pierwotnie planowano
pixabay
Autor Radosław Święcki - 31 Maja 2020

Zamiast 1000 plus bon turystyczny 300 plus dla wszystkich? Rząd szuka nowego rozwiązania

Okazuje się, że ci, którzy grzebali bon turystyczny byli w błędzie. Pomysł wraca, ale wciąż nie wiadomo, jaką ostatecznie przyjmie koncepcję. Jedna z nich zakłada przyznanie bonu wszystkim podatnikom, ale jego wartość wyniosłaby wówczas niespełna 300 zł.

Bon turystyczny w nowej wersji?

Przypomnijmy, że pierwotnie bon turystyczny 1000 plus miał być przyznawany wszystkim osobom zatrudnionym na umowę o pracę, którzy zarabiają mniej niż 5200 zł brutto miesięcznie, czyli tyle ile wynosi średnia krajowa. Pomysł miał kosztować budżet państwa ok. 7 mld zł.

W tym tygodniu jednak rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w wywiadzie dla Radia Plus, że rząd wycofuje się z programu w planowanym kształcie. - W środowisku związanym z turystyką spotkaliśmy się również z krytycznymi głosami co do tej koncepcji, ponieważ ta pomoc mogłaby trafiać do podmiotów, które ucierpiały mniej lub bardziej – wyjaśniał Müller.

Rzecznik rządu podkreślił jednak, że rząd będzie rozważał inne formy wsparcia pokrzywdzonej przez koronawirusa branży turystycznej. Jakie? Nie można wykluczyć, że będzie to bon turystyczny, tyle, że w nieco zmienionej formule.

Według Wirtualnej Polski rząd rozważa wprowadzenie bonu, tyle, że już nie dla pracowników o zarobkach poniżej 5200 zł, a zarabiających mniej niż 4 tys. zł, zatrudnionych na umowę o pracę. W tej wersji program miałby oczywiście mniejszą liczbę beneficjentów. Dlaczego taki a nie inny próg? Według portalu jest to równowartość 150 proc. płacy minimalnej i być może właśnie to mogło być jakimś wskaźnikiem dla rządzących. Z przywołanych danych GUS wynika, że wynagrodzenie poniżej 4 tys. zł otrzymuje w Polsce ok. 40 proc. pracujących. Bon trafiłby do ok. 5,5 mln osób, a jego koszt wyniósł 5 mld zł, czyli o 2 mld zł mniej niż pierwotnie planowano.

300 plus dla wszystkich?

Inną koncepcję bonu proponuje z kolei rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz. Jak podaje WP, chciałby on by bon turystyczny trafił do każdego podatnika, co oznacza, że otrzymałyby go również osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych, samozatrudnieni, a także emeryci i renciści. Z wyliczeń portalu wynika, że gdyby każda osoba aktywna zawodowo (jest ich prawie 17 mln ) miała otrzymać bon, a rząd planował na ten wydatek przeznaczyć planowane pierwotnie 7 mld zł, wówczas każdy otrzymałby na rękę 411 zł. Gdyby do tego doliczyć blisko 10 mln emerytów, to wówczas program rozrasta się do 25-27 mln beneficjentów, więc gdyby rząd chciał się zmieścić w pierwotnym kosztorysie, to bon byłby wart ponad 280 zł.

Z informacji portalu wynika, że rząd z rezerwą podchodzi do pomysłu Rzecznika MŚP i będzie chciał się skupić na ograniczeniu liczby beneficjentów bonu turystycznego, a tym samym ograniczenia kosztu programu.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News