Szykuje się bojkot lockdownu. Co na to rząd?
eastnews/Piotr Molecki
Autor Radosław Święcki - 14 Stycznia 2021

Wiceminister nie zostawia suchej nitki na "zbuntowanych" przedsiębiorcach. Padły liczne zarzuty

Właściciele lokali gastronomicznych mają dość kolejnego przedłużania restrykcji i decydują się na otwarcie. Do bojkotu lockownu przez przedsiębiorców odniosła się w rozmowie z Polskim Radiem wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semaniuk. Z ust wiceszefowej resortu padły mocne słowa.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rząd przedłużył obostrzenia dla m.in. gastronomii do końca stycznia,
  • Wielu przedsiębiorców zapowiada bojkot lockdownu,
  • Jak na te zapowiedzi reaguje rząd.

Bojkot lockdownu przybiera na sile

Zawiedli się ci, którzy liczyli, że wraz z zakończeniem ferii zimowych (w związku z pandemią obowiązywały w tym roku dla wszystkich województw w tym samym terminie, czyli od 4 do 17 stycznia) nastąpi poluzowanie obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusem. Jedyny wyjątek dotyczy dzieci z klas I-III, które od 18 stycznia mają wrócić do nauczania stacjonarnego. Na zmiany (póki co do końca miesiąca) nie mają co liczyć właściciele lokali gastronomicznych.

Przypomnijmy, że znaczące ograniczenie działalności restauracji, kawiarni czy pubów przywrócono 24 października zeszłego roku (wcześniej podobne ograniczenia obowiązywały od połowy marca do połowy maja ub.r.). Od tego dnia lokale nie mogą przyjmować gości, a jedynie dowozić dania, bądź sprzedawać na wynos. W oczywisty sposób takie ograniczenia są utrudnieniem dla tychże lokali. Przedsiębiorcy liczyli, że rząd zgodzi się na pełne otwarcie gastronomii w ścisłym reżimie sanitarnym. Jak się jednak okazało na otwarcie trzeba będzie poczekać.

Majątek kardynała Stanisława Dziwisza. Coraz więcej tajemnic wokół duchownegoMajątek kardynała Stanisława Dziwisza. Coraz więcej tajemnic wokół duchownegoCzytaj dalej

Wielu jednak nie chce dłużej czekać. Chodzi o przedsiębiorców z Podhala, którzy jak przypomina Polska Agencja Prasowa powołali inicjatywę Góralskie Veto zrzeszającą kilkuset przedsiębiorców sprzeciwiających się utrzymaniem restrykcji (poza właścicielami lokali gastronomicznych znaleźli się tam również m.in. kwaterodawcy). Część z nich zapowiada swoisty bojkot lockdownu i przywrócenie działalności od 18 stycznia.

Podobne plany mają również przedsiębiorcy ze Śląska. Niektórzy jak już informowaliśmy już wznowili działalność. Chodzi o restaurację „U Trzech Braci” w Cieszynie, który przyjmował klientów i mimo interwencji policji i sanepidu nie zamierza przerwać tej praktyki. Gości przyjmowała również krakowska restauracja „Tesone”, a podobny krok planuje w najbliższym czasie również burgerownia „Bułkęs” w Katowicach.

Bojkot lockdownu. Co na to rząd?

Jak na tego rodzaju działania patrzy rząd? O bojkot lockdownu przez przedsiębiorców była pytana w Polskim Radiu wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semaniuk. Z ust wiceszefowej resortu padły mocne słowa.

- Stanowisko resortu, jak i całej Rady Ministrów i całego rządu jest jednoznaczne. Nie ma czasu i miejsca w momencie walki z pandemią na łamanie prawa i punktowe otwieranie się poszczególnych gałęzi gospodarczych. Im szybciej to zrozumiemy, im szybciej nasze działania będą wspólnotowe, to łatwiej nam będzie już - mam nadzieję - w sposób permanentny po prostu gospodarkę uwolnić - powiedziała wiceszefowa resortu, cytowana przez PAP.

Semaniuk podkreśliła, że rozumie, iż po blisko roku trwania pandemii przedsiębiorcami mogą kierować „bardzo duże pokłady emocji”, zaapelowała do nich jednak o „jeszcze chwilę cierpliwości”.

- Naprawdę te rozwiązania i narzędzia, o których my debatujemy, rozmawiamy, czego efektem jest chociażby rozszerzenie Tarczy Finansowej 2.0 o kolejne siedem kodów PKD, to jest właśnie wynik naszych konsultacji i rozmów z przedsiębiorcami. Taki bunt na pokładzie i duża ilość emocji z tym związana naprawdę nie służy przyspieszeniu zwalczenia pandemii Covid-19 – stwierdziła wiceminister rozwoju, pracy i technologii.

Wiceminister zasugerowała również, że rząd zaproponuje kolejne rozwiązania przedsiębiorcom i samorządom.

- Nie stawiamy już kropki nad „i”, i nie mówimy, że to wszystko, co żeśmy zaproponowali samorządom czy przedsiębiorcom. My pracujemy cały czas nieustannie, jesteśmy w dialogu z przedsiębiorcami i różnego rodzaju warianty pomocy z budżetu państwa przedstawiamy. Musimy wiedzieć oczywiście o tym, że mamy określony budżet i w ramach tego budżetu funkcjonujemy – podkreśliła Semaniuk.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News