Bezrobocie w Polsce na coraz wyższym poziomie
pxhere.com
Autor Wiktoria Pękalak - 28 Stycznia 2021

GUS alarmuje, zacznie się już za chwilę. Najgorzej będzie w lutym i marcu

GUS nie ma dobrych wieści. Największe bezrobocie przypadnie najpewniej na luty i marzec. Według szacunków Krajowej Izby Gospodarczej na podstawie danych GUS w tych miesiącach bezrobocie wyniesie ok. 6,5 proc. z liczbą zarejestrowanych bezrobotnych niemal 1,1 mln osób.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Niemcy obniżają progozę dot. PKB
  • Jakie obostrzenia obowiązują u naszych sąsiadów
  • Ile dotychczas osób zachorowało i zmarło z powodu koronawirusa

Bezrobocie coraz większe

Główny Urząd Statystyczny poinformował wczoraj, że stopa bezrobocia wzrosła w grudniu o 0,1 proc. i osiągnęła poziom 6,2 proc. Według głównego ekonomisty KIG Piotra Soroczyńskiego zwykle w grudniu statystyki dotyczące bezrobocia ulegają wyraźnemu pogorszeniu.

- Dzieje się tak w związku ze znikaniem typowego dla okresu wiosny i lata podwyższonego popytu na pracowników sezonowych w budownictwie, rolnictwie i usługach turystycznych. Osoby tracące zajęcie sezonowe zgłaszają się do rejestrów bezrobotnych. Działo się tak również w roku bieżącym - wyjaśnił specjalista cytowany przez PAP i dodał, że w danych widać efekt, jaki przyniosła druga fala epidemii i nałożone w związku z nią kolejne obostrzenia.

Według Soroczyńskiego na podstawie danych dotyczących poziomu bezrobocia można szacować, jakie poziomy liczby pracujących i aktywnych zawodowo przyjmuje urząd w swoich kalkulacjach.

Ekspert zauważa, że w grudniu liczba pracujących wyniosła 15 mln 831 tys. osób, czyli więcej o 35,9 tys., tj. o 0,2 proc. rdr. w stosunku do poprzedniego roku. Pod koniec miesiąca osób aktywnych zawodowo było 16 mln 877 tys. osób, czyli ok. 216 tys. albo 1,3 proc. więcej niż przed rokiem.

Soroczyński podkreślił też, że omawiane szacunki prezentują się lepiej niż te robione przed miesiącem, zwłaszcza jeśli chodzi o kalkulację liczby osób pracujących.

System nie odzwierciedla realnej sytuacji

Zdaniem głównego ekonomisty KIG, dane dotyczące bezrobocia z ostatnich miesięcy wskazują na jeden zasadniczy problem. System sprawozdawczości rejestrów bezrobocia nie radzi sobie z odzwierciedleniem realnej sytuacji na rynku pracy tak dobrze jak kiedyś.

- Część pracujących, popadając w kłopoty, najwyraźniej nie zgłasza się do rejestrów bezrobocia. Nie jest to oczywiście wprost wina rejestrów i systemu monitorowania bezrobocia rejestrowanego, raczej jest to zmiana mentalna pracujących i postępujące w nich przekonanie, że w razie kłopotów z zatrudnieniem wpisanie się do rejestru bezrobocia generuje więcej kłopotów niż przynosi pożytków - wskazał cytowany przez PAP Soroczyński.

Zdaniem eksperta lokalny szczyt bezrobocia przypadnie najprawdopodobniej na luty i marzec. Wówczas to stopa bezrobocia wyniesie ok. 6,5 proc., a liczba zarejestrowanych bezrobotnych sięgnie 1,1 mln osób.

- W następnych miesiącach bezrobocie rejestrowane powinno spadać do około 6,0 proc. jesienią, natomiast w grudniu 2021 stopa bezrobocia prognozowana jest na 6,1 proc. przy 1,04 mln osób zarejestrowanych w urzędach pracy - poinformował Soroczyński.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News