Prezydent Republiki Białorusi Alaksandr Łukaszenka
Wikimedia Commons, Serge Serebro, Vitebsk Popular News, licencja: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en [zdjęcie wykadrowane]
Autor Julian Bakuła - 29 Sierpnia 2020

Łukaszenka otwarcie grozi Polsce: Zobaczymy, kto się kogo boi

Alekander Łukaszenka zapowiedział w piątek (28.08) nałożenie sankcji gospodarczych na Polskę i Litwę. Ma to związek z ćwiczeniami NATO odbywającymi w pobliżu białoruskiej granicy oraz z przemieszczeniem w ten rejon amerykańskich samolotów F16, co skłoniło już Łukaszenkę do postawienia części wojsk w stan gotowości bojowej. Teraz Łukaszenka grozi, że białoruskie sankcje utrudnią Polsce i Litwie eksport towarów do Rosji i Chin. "Zobaczmy, kto się kogo boi" - grzmi Aleksander Łukaszenka. Podkreśla również, że Rosja stoi po jego stronie.

Aleksander Łukaszenka nie przebiera w słowach, grożąc Polsce i Litwie sankcjami

Jak podaje portal bankier.pl, Aleksander Łukaszenka zapowiedział w piątek (28.08) wprowadzenie sankcji gospodarczych wobec Polski i Litwy. Taki krok Łukaszenka tłumaczy przemieszczeniem amerykańskich samolotów F16 z Niemiec do Polski oraz rozmieszczaniem jednostek NATO wzdłuż granic Polski i Litwy z Białorusią, co Łukaszenka postrzega w kategoriach groźby i prowokacji. Sankcje mają być zgodnie z zamysłem Łukaszenki dotkliwym ciosem dla Polski i Litwy, jako że uderzą w eksport tych krajów na Wschód. - Wysyłali przez nas do Chin i Rosji, to teraz będą latać lub handlować przez Bałtyk i Morze Czarne z Rosją - przywołuje słowa Aleksandra Łukaszenki portal bankier.pl.

Czekaliśmy 2 miesiące, ale w końcu jest. Zakaz handlu teraz nie będzie obowiązywaćCzekaliśmy 2 miesiące, ale w końcu jest. Zakaz handlu teraz nie będzie obowiązywaćCzytaj dalej

- A w sprawie produkcji, na którą Rosja wprowadziła embargo, niech nawet nie marzą - miał dodać przywódca Białorusi. Gazeta Wyborcza relacjonuje także inne groźby Łukaszenki, który zapowiada wstrzymania eksportu Białorusi, dotychczas wysyłającej swoje towary w świat poprzez litewskie porty. - Poprzewracało im się w głowach. Przywrócimy ich do pionu. Przytyli i zapomnieli, czym jest Białoruś. (...) Zobaczmy, kto się kogo boi. Pokażemy im, czym są sankcje - przywołuje słowa Aleksandra Łukaszenki za białoruską agencją BiełTA Gazeta Wyborcza.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Powrót do szkół przełożony? Rodzice powinni wiedzieć, poważne zmiany w konkretnych placówkach
2. Leżysz na plaży i nawet nie wiesz jakie skarby kryją się pod piaskiem. Poszukiwacze potrafią się obłowić
3. Czy 500 plus zostanie w końcu podwyższone? Jest nowy projekt budżetu

Rosną problemy z bonem turystycznym. Nawet 500 tys. osób może być odciętych od pieniędzy, ty takżeRosną problemy z bonem turystycznym. Nawet 500 tys. osób może być odciętych od pieniędzy, ty takżeCzytaj dalej

Jak Łukaszenka tłumaczy się z postawienia wojska w stan gotowości bojowej?


Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka miał się także tłumaczyć ze swojej decyzji o postawieniu w stan gotowości bojowej białoruskiego wojska. Jak podaje bankier.pl, zdaniem Łukaszenki była to przezorna odpowiedź na zagrożenie, jakie dostrzegł w relokacji samolotów NATO. - 15-20 minut lotu od naszego terytorium. (...) 18 samolotów. Nie wiadomo, w co są uzbrojone. Może to broń jądrowa. Zakładam najgorszy wariant, dlatego musiałem zareagować. (...) Po co zaczęli w tym czasie rozmieszczać jednostki NATO przy naszych granicach? Przy samej granicy manewry. Co miałem robić? Też rozmieściłem tam wojska, pół armii postawiłem w gotowości bojowej - przywołuje słowa Łukaszenki portal bankier.pl. Gazeta Wyborcza przywołuje również deklarację Aleksandra Łukaszki, jakoby w rozmowie z Putinem uzgodnił, że w razie zagrożenia rosyjska armia wspomoże armię Białorusi. Łukaszenka podkreśla, że wspólnie z Rosją Białoruś będzie do ostatka bronić swoich zachodnich granic. Putin oświadczył z kolei, że Łukaszenka poprosił go o utworzenie rezerw policyjnych na wypadek eskalacji niepokojów na Białorusi, których jednak ma nie wysyłać do akcji, dopóki kryzys nie wymknie się spod kontroli. W związku z wysuwanymi pod adresem Polski oskarżeniami w czwartek (27.08) MSZ wezwało do siebie białoruskiego ambasadora w Polsce.

ZUS może wypłacać nawet 4294 zł dodatku do emerytury miesięcznie. Na razie korzysta tylko 2,2 tys. osóbZUS może wypłacać nawet 4294 zł dodatku do emerytury miesięcznie. Na razie korzysta tylko 2,2 tys. osóbCzytaj dalej

Tego rodzaju wroga retoryka w stosunku do Polski i Litwy to ostatnio na Białorusi niemal codzienność. Jak podaje Telewizja Republika, Aleksandr Łukaszenka konsekwentnie dąży do wytworzenia na Białorusi wizerunku Polski jako państwa o ambicjach imperialistycznych, które tylko czyha na zagarnięcie części terytorium swojego wschodniego sąsiada. - Widzicie te oświadczenia o tym, że jeśli Białoruś się rozpadnie, to obwód grodzieński przypadnie Polsce. Mówią o tym już otwarcie - przywołuje słowa Łukaszenki za agencją BiełTA Telewizja Republika. Z kolei Gazeta Wyborcza donosiła o słowach Łukaszenki na temat polskich flag rzekomo wywieszanych w Grodnie. Łukaszenka miał prawdopodobnie na myśli biało-czerwono-białą historyczną flagę Białorusi używaną przez środowiska opozycyjne.

Waloryzacja 2021 ze sporymi zmianami. Podwyżki tylko procentowe, niższych kwot po prostu się nie daWaloryzacja 2021 ze sporymi zmianami. Podwyżki tylko procentowe, niższych kwot po prostu się nie daCzytaj dalej

Te burzliwe nastroje na Białorusi to pokłosie wyborów prezydenckich, które odbyły się tam 9 sierpnia. Zwycięstwo w wyborach odniósł właśnie Łukaszenka, który zasiada na fotelu prezydenta Białorusi nieprzerwanie od 1994 roku. Według oficjalnych danych uzyskał on 80,01 proc. poparcia, pokonując opozycyjną kandydatkę Swiatłanę Cichanouską - żonę więzionego opozycjonisty - która miała uzyskać poparcie na poziomie 10,01 proc. Opozycja - jak również UE - nie uznała jednak wyniku wyborów, oskarżając Łukaszenkę o fałszerstwo wyborcze i nieuczciwie prowadzoną kampanię. W związku z tym w kraju wybuchły burzliwe protesty, podczas których Białorusini domagali ponownego przeprowadzenia wolnych i transparentnych wyborów. Protesty były bezwzględnie tłumione przez białoruskie służby porządkowe, do demonstrantów strzelano gumowymi kulami. Tymczasem Cichanouska została zmuszona do opuszczenia kraju i udania się na Litwę. Jak relacjonuje Gazeta Prawna, protesty na Białorusi wciąż jednak trwają, mimo dokonywanych przez reżim Łukaszenki ciągłych zatrzymań oraz obław na dziennikarzy.

Pojedziesz do lasu na grzyby, możesz zapłacić wysoki mandat. 500 zł kary, a nawet sprawa przed sądemPojedziesz do lasu na grzyby, możesz zapłacić wysoki mandat. 500 zł kary, a nawet sprawa przed sądemCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Fanka obroniła Justynę Żyłę. Zaczęła wyzywać Piotra pod zdjęciem celebrytki, "masakra, wstyd" (FOTO)
  2. Niebezpieczeństwo nadciąga nad Polskę. "Superkomórki i tornada"
  3. Naloty na wesela już pewne. Policja zdradza, jak wyglądają kontrole na weselnych uroczystościach
  4. Gwiazdowski z ZUS ostro o 13. i 14. emeryturze: to polityczna nieodpowiedzialność. Wymienia też inne absurdy
  5. Jeden z podatków może zostać zawieszony? Szykuje się ważna zmiana nie tylko dla klientów banków?
  6. 1 prosty trick sprawi, że schabowe będą idealnie kruche i soczyste. Korzystają z niego najlepsi kucharze
Z tymi samochodami zajedziesz naprawdę daleko. Najbardziej wytrzymałe auta, które posłużą ci latamiZ tymi samochodami zajedziesz naprawdę daleko. Najbardziej wytrzymałe auta, które posłużą ci latamiCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News