Adam Bielan i trzech innych polityków Porozumienia zawieszonych w prawach członka partii
Jakub Kaminski/East News
Autor Maria Glinka - 5 Lutego 2021

Czterech polityków Zjednoczonej Prawicy zawieszonych. Posiedzenie było bardzo burzliwe

Adam Bielan, Arkadiusz Urban, Marcel Klinowski i Anna Jóźwik zostali zawieszeni w prawach członka Porozumienia. Wielokrotne łamanie regulaminu partii to tylko jeden zarzutów pod adresem polityków. Część partii Jarosława Gowina zdecydowanie sprzeciwia się tej decyzji. Walka o przywództwo nadal trwa.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Adam Bielan został zawieszony w prawach członka partii
  • Jakie zarzuty usłyszeli pozostali politycy
  • Z czego wynika chaos w Porozumieniu

Adam Bielan zawieszony miażdżącą przewagą głosów

Adam Bielan od 2019 r. piastuje urząd europosła, jednak w dalszym ciągu jest związany z partią Porozumienie. Do poważnych zmian doszło w trakcie czwartkowego spotkania ugrupowania. RMF FM donosi, że Adam Bielan został zawieszony w prawach członka partii. Decyzja zapadła prawie jednogłośnie, ponieważ za opowiedziało się 24 polityków, a przeciwko wystąpiło tylko dwóch.

Powodem, dla którego Adam Bielan został pozbawiony statusu członka Porozumienia jest wielokrotne łamanie regulaminu. Władze partii, skupione wokół Jarosława Gowina, uznały, że europoseł jest nielojalny i podejmuje próby rozbicia partii od środka. Część polityków zarzuca posłowi, że jego wypowiedzi bardzo często odbiegają od linii partii, a jego postać kojarzy się bardziej z PiS niż z Porozumieniem.

Nie tylko Adam Bielan stracił status członka partii

Poza Adamem Bielanem na celowniku władz znaleźli się także wiceprezes ugrupowania Arkadiusz Urban i zastępca sekretarza generalnego Marcel Klinowski. Władze partii potwierdziły, że status członka straciła również Anna Jóźwik.

Odwołani politycy to osoby, które podważały poszerzenie władz Porozumienia. Przeciwnicy zarzucają im chęć przejęcia wpływów w partii i umniejszenie roli samego Jarosława Gowina. Według nieoficjalnych doniesień PAP politycy pozbawieni praw członka mają powołać nowy sąd koleżeński, który pochyli się nad tą sprawą w piątek. - Możliwość zwołania sądu koleżeńskiego ma przewodniczący, a przewodniczący takiej decyzji nie podjął - skomentowała rzeczniczka partii Magdalena Sroka.

Głos w sprawie czwartkowych, burzliwych obrad posiedzenia zabrał jeden z poszkodowanych polityków. - W pewnym sensie Jarosław Gowin „sam się zawiesił”, nie będąc od 2015 roku wybranym na funkcję prezesa, co dziś potwierdził sąd koleżeński. Niestety nasze wcześniejsze prośby, by uporządkować sprawy formalne w partii, spotykały się z odmową lub milczeniem. Wrzód narastał i właśnie pękł - oznajmił Arkadiusz Urban w rozmowie z Interią.

W obronie zawieszonych polityków stanął Kamil Bortniczuk, który zwrócił uwagę na proceduralne niedociągnięcia w trakcie wczorajszego posiedzenia Porozumienia. „Obrady już się zakończyły. Wielu członków /w tym ja/ odmówiło udziału w głosowaniu, ponieważ nie zapewniono jego tajności, a prezydium obradowało w niezgodnym ze statutem składzie. Jestem pewny w 200%, że zawieszenie @AdamBielan jest prawnie bezskuteczne”, czytamy we wpisie polityka na Twitterze.

To nie jedyny głos, który wskazuje na niedopatrzenia po stronie władz partii - Prezydium zarządu obradowało dzisiaj w składzie niestatutowym, rozszerzonym, "napompowanym" przez prezesa Gowina- przekazał w rozmowie z PAP anonimowy polityk partii.

Adam Bielan w pogoni za partyjną władzą

W tle konfliktu, którego ofiarą stał się Adam Bielan i trzech innych polityków, jawi się utrwalony podział wewnątrz struktur partii. Od dłuższego czasu Porozumienie dzieli się na tzw. frakcję Bielana i frakcję Gowina. Przeciwnicy wicepremiera stoją na stanowisku, że jego kadencja jako szefa Porozumienia zakończyła się trzy lata temu.

- Myślę, że prezes Gowin zdawał sobie sprawę z tego, że jego mandat skończył się w kwietniu 2018 r., bo ostatni raz, kiedy zyskał demokratyczny mandat, to był kwiecień 2015 r. - podtrzymywał Adam Bielan. Do swoich racji przekonał tylko część polityków Porozumienia.

Po drugiej stronie barykady jawią się zadeklarowani zwolennicy Jarosława Gowina. - Jest piątek i Adam Bielan może obalać, co chce. Ale Jarosława Gowina nie obali - drwił z żądań przeciwników wicerzecznik partii Jan Strzeżek na antenie TVN24. - Mogliby napisać uchwałę, że Adam Bielan mianuje się imperatorem galaktycznym - stwierdził przedstawiciel Porozumienia.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News